DARPA i baterie przyszłości
DARPA i baterie przyszłości. Czy wkrótce nastąpi jakaś większa zmiana w elementach zasilania pojazdów i sprzętu? Jak na naszą przyszłość może wpłynąć ich nowy projekt o nazwie ExPEDitions?
ExPEDitions
Jest to skrót od słów Expeditionary Power- and Energy-Dense Implementations (Ekspedycyjne implementacje zasilania i gęstości energii). Głównym zadaniem projektu będzie uzyskanie baterii mającej niską cenę i wysoką gęstość. Czas trwania programu ma wynosić 36 miesięcy, z dwoma fazami po 18 miesięcy. Start całej operacji przewidywany jest na styczeń 2027 roku.
W fazie pierwszej DARPA będzie dążyła do stworzenia rozwiązań gotowych do testowania w rzeczywistych urządzeniach (np. drony, ciężkie maszyny itp.). Akumulatory muszą tu osiągnąć gęstość energii większą niż 1kWh/kg oraz szczytową moc właściwą większą niż 1 kW/kg. Liczba cykli ładowania musi przekroczyć barierę 500, zanim pojemność spadnie poniżej 80% wartości początkowej.
W drugiej, oprócz przesunięcia początkowych rozwiązań baterii w kierunku integracji z rzeczywistymi urządzeniami, skupi się na wykorzystaniu najnowszych osiągnięć w elektrochemii tlenu (lub innych nowatorskich podejść), aby co najmniej potroić szczytową moc specyficzną baterii. W związku z tym, założone cele wzrosną do ponad 2kWh/kg w przypadku energii właściwej i ponad 3kW/kg w przypadku mocy szczytowej. Liczba cykli ładowania musi przekroczyć liczbę 5000.
Program ustanawia również ograniczenie kosztów na poziomie 100$/kWh przy przewidywanej skali produkcji po zakończeniu fazy 1 oraz minimalnym koszcie materiałów wynoszącym 50$/kWh dla fazy 2. Fakt ten pokazuje, że technologia akumulatorów przydatna w zastosowaniach wojskowych musi być możliwa do produkcji na dużą skalę i wystarczająco przystępna cenowo, aby można ją było wdrożyć w terenie.
Co za tym idzie, DARPA będzie musiało zastosować inne metody niż te przewidujące wykorzystanie metali ziem rzadkich. W końcu to one podwyższają cenę gotowego produktu. I tu zaczyna się robić ciekawie…
Idzie nowe?
Bardzo dziwi mnie krótki czas, jaki przewidziany jest na cały projekt. W końcu trzeba wymyślić coś, co zmniejszy drastycznie koszty oraz uzyska większość gęstość ogniw. A może… Może technologia już jest, tylko wymaga dopracowania i szybkiego finansowania bez zbędnych procedur?
Patrząc komu zlecono to zadanie, można dojść do wniosku, że dostał on wyjątkowy priorytet. DARPA ma przecież nieograniczony dostęp do naukowców i środków finansowych. Czy jednak to wystarczy by zrewolucjonizować zasilanie różnych urządzeń i pojazdów? Jak przełoży się to na rynki zewnętrzne? Czy Chiny i ich metale ziem rzadkich pójdą w odstawkę? Cóż… Wkrótce to zobaczymy, a póki co…
Wyraźcie swoje zdanie w komentarzach i do następnego!




