Geopolityczny chaos i Anadyr Horizon
Geopolityczny chaos i Anadyr Horizon, czyli o tym jak pomóc w zarządzaniu kryzysem. Czy możliwe jest przewidywanie nadchodzących wydarzeń za pomocą AI? Jakie wnioski da się wyciągnąć z analizy sztucznej inteligencji?
Założenia
Anadyr Horizon jest firmą powstałą w Nowym Jorku. Jej głównym celem jest wychwycenie i ocena ukrytych systemów, subtelnych sygnałów i kaskadowych decyzji, które napędzają eskalację.
Za pomocą subskrypcji Red Horizon, zapewnia organizacjom nieograniczony dostęp do platformy North Star – systemu symulacyjnego opartego na ASI (Agentic Systems Intelligence). Jest on zaprojektowany do modelowania i oceny tego, jak rzeczywiste decyzje prowadzą do kryzysów geopolitycznych.
Co zatem otrzymuje użytkownik? Dzięki Red Horizon może on korzystać z symulacji z dziedzin politycznych, ekonomicznych i bezpieczeństwa. Zamiast analizować wydarzenia po ich wystąpieniu, platforma analizuje, jak wybory mogą ewoluować pod presją, ujawniając potencjalne rezultaty zanim się pojawią.
Ciekawe prawda? Można by napisać, że to trochę wróżenie z fusów, niemniej jednak jest ono oparte o dane zebrane w wielu newralgicznych dziedzinach. Czy sprawdza się w dzisiejszym świecie?

Realia
W kontrolowanych symulacjach system przewidywał ścieżki eskalacji kryzysu irańskiego w działaniach wojskowych, wsparciu zagranicznym, zakłóceniach energetycznych i koordynacji wywiadu regionalnego.
75 dni wcześniej przewidział eskalację inwazji Rosji na Ukrainę oraz zidentyfikował, mało przewidywalny, scenariusz morski u wybrzeży Kuby na kilka dni przed rzeczywistym wydarzeniem.
Jak tłumaczy to dr Arvid Bell, współzałożyciel i dyrektor generalny Anadyr Horizon:
„Większość instytucji nie zawodzi ze względu na to, że brakuje im informacji. Zawodzą, ponieważ źle oceniają to, jakie decyzje będą się nakładać na siebie pod presją”.
Podsumowanie
Z jednej strony widzimy bardzo przydatne narzędzie do analizy wydarzeń wokół nas. Z drugiej, element mogący być zgubnym czynnikiem zastępującym logiczne rozumowanie połączone z intuicją. Jest to zatem bardziej „pomocnik” niż „wyznacznik” kierunku dalszych działań.
Boleśnie o tym przekonali się przecież sami Amerykanie, atakując Iran. Wykorzystanie sztucznej inteligencji do namierzania celów, sprawiło że trafiono w szpital zamiast w kwaterę wroga. Dane do ataku, które „zassała” AI pochodziły sprzed kilku lat i nie były aktualne.
Tak samo może być z „przewidywaniem” wydarzeń bez wcześniejszej analizy danych wsadowych. To również odbiło się „czkawką” przy analizie konfliktu na Ukrainie. Tam większość państw zachodu stawiała na szybkie zajęcie państwa atakowanego, nie przyjmując argumentu o stanie hartu ducha i determinacji obrońców. Tak, tak… Morale to potężna broń.
Cóż zatem począć? Czy warto korzystać z analiz aplikacji i systemów wykorzystujących AI, takich jak np. North Star? Oczywiście że tak. Ważne by traktować je jako pomocnika, a nie wyznacznika naszych dalszych działań.
Stawiajmy głównie na własny rozum, logikę i intuicję. Wszak centra danych, obsługujące sztuczną inteligencję, to duże i atrakcyjne cele dla przeciwnika. Co stanie się gdy przestaną działać? Czy zostaną przerwane działania celem naprawy?
Główną ocenę, jak zawsze, pozostawiam Wam, drodzy czytelnicy. Czekam na komentarze pod artykułem oraz na platformie „X”, a póki co…
Do następnego!




