Podwodne drony i torpedy
Podwodne drony i torpedy. Czyżby wkrótce te autonomiczne pojazdy miały by przejąć rolę prawdziwych okrętów operujących pod powierzchnią? Cóż… W każdym bądź razie, brytyjskie Royal Navy, właśnie pochwaliło się pierwszym odpaleniem ciężkiej torpedy MK48 z podobnego pojazdu.
📰 U.S. NAVY UPDATE: U.S. Navy and Royal Navy Successfully Test Fire Torpedo from Unmanned Undersea Vehicle 📍WASHINGTON – On September 13, 2026, the U.S. Navy and the Royal Navy successfully conducted the proof-of-concept launch of an exercise U.S. Mk 48 Heavyweight Torpedo from an allied uncrewed platform, the Royal Navy’s XV EXCALIBUR, at the British Underwater Test & Evaluation Centre (BUTEC) in Scotland. MORE: https://t.co/3FLpAwo7rR
— Office of the Chief of Naval Operations (@USNavyCNO) September 22, 2026
Excalibur UUV
Czym właściwie jest Excalibur UUV? Otóż jest to bezzałogowy, eksperymentalny pojazd podwodny (okręt-dron), mający 12m długości, 19 ton masy własnej i dość dużą komorę wewnętrzną na dodatkowy bagaż. Oczywiście nie na tyle wielki by pomieścić pełnowymiarową torpedę typu MK48. Tę musieli podpiąć pod kadłub.
Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że sam namierzył cel i wykonał udany atak. Dodajmy, że pierwszy w historii całej marynarki. Czy podobne systemy będą wkrótce przyszłością?
Wracając do samego drona. Ciężko znaleźć więcej informacji technicznych na jego temat, ale patrząc przez pryzmat innych podobnych konstrukcji, niewiele będzie od nich odbiegał. Większość z nich opisaliśmy w tym artkule. Jest jednak mała ciekawostka, która odróżnia tę konkretną konfigurację. Co to takiego? Ano urządzenie do pozycjonowania, nie korzystające standardowo z sygnału GPS. Ten pojazd posiada własny kwantowy, optyczny zegar atomowy o dźwięcznej nazwie “Tiqker”. Dzięki niemu jest w stanie nawigować z bardzo dużą dokładnością nawet w rejonie braku sygnału GPS lub podczas silnych jego zakłóceń. Idzie nowe?
Przyszłość
Wiem o czym myślicie. Czy podobne konstrukcje wyprą wkrótce załogowe okręty podwodne? Ciężko jednoznacznie powiedzieć. W rejonie silnych walk z pewnością będą niezastąpione. W innych wypadkach może się okazać, że bez załogi nawet najlepszy komputer nie da rady.
Są takie miejsca na morzach i oceanach, że trzeźwa i szybka ocena sytuacji bywa wręcz nieodzowna. Czas reakcji może w takich przypadkach grać na stronę człowieka. Tylko czy on wytrzyma presję walki z maszyną… Hmm…
Do następnego!




