NASA i walka o Księżyc
NASA i walka o Księżyc. W niedawno wyemitowanym przez NewsNation wywiadzie z Jaredem Isaacmanem (NASA Administrator), dowiedzieliśmy się naprawdę wielu ciekawych rzeczy. Począwszy od wyścigu o dominację na Księżycu, po wielkie centra danych na orbicie, a skończywszy na UFO.

Wyścig USA z Chinami
Patrząc na obecne wydarzenia i plany związane z podbojem kosmosu, ciężko jest oprzeć się wrażeniu, że „gdzieś to już widziałem”. Zapewne w niedalekiej przeszłości, a dokładnie w wyścigu Stanów Zjednoczonych z Rosją.
Zaczęło się od „Sputnika” i w szybkim tempie zmierzało do lądowania na ziemskim naturalnym satelicie. Teraz zmieniły się państwa biorące udział w przedsięwzięciu. Zamiast Rosji, która częściowo utraciła swoje zdolności, weszły Chiny z ich stale rozwijającą się technologią.
Skąd ten pośpiech? Ano podobno dostęp do lodu, a tym samym wody, jest mocno ograniczony. Owszem wystarczy dla kilku baz, ale ci którzy pierwsi postawią tam swoją stopę, niechętnie podzielą się nią z innymi. I tu zaczyna się problem. Bo widzicie, same lądowanie i „wieczna chwała” to nie wszystko. W planach są jeszcze inne przedsięwzięcia…
Stała baza i fabryki
Amerykanie planują budowę stałej bazy, ale nie tylko. Nie dość, że będą mogli wykonywać nowe eksperymenty w warunkach ograniczonej grawitacji, to jeszcze wydobywać cenne minerały, w tym HEL-3.
Jeżeli dodamy do tego propozycję SpaceX i ich fabryki robotów, produkcję satelitów komunikacyjnych i akceleratory masy do ich wystrzeliwania, to mamy prawie cały przekrój. Prawie… Bo pozostał jeszcze port kosmiczny, który zapewni dostęp do innych ciał niebieskich w tym Marsa. Czy to naprawdę wszystko?
Orbita
Orbita Ziemi jak i Księżyca też ma swoje miejsce w tym planie. SpaceX oraz ostatnio nawet Google, planują utworzyć tam swoje Centra Danych dla AI. Wszystko spowodowane cenami energii oraz koniecznością zapewnienia elektronice odpowiedniej temperatury.
Do tego jeszcze stacja kosmiczna, zarówno ta państwowa jak i komercyjna. Jednym słowem – „dzieje się” (to w sumie dwa, ale wiecie o co chodzi :).
UFO?
W wypowiedzi obecnego Administratowa NASA Jareda Isaacmana, padła jeszcze jedna ciekawa uwaga dotycząca „niezydentyfikowanych obiektów latających”. Wyraził on swoje zdanie na ten temat. Zaznaczył w nim, że mogą to być różne „zjawiska pogodowe”, ale mogą to być również technologie wojskowe nowej generacji jak i pojazdy obcych.
Tak, czy owak zapowiedział, że mając „otwarty umysł” (jak większość naukowców), z pewnością będzie „przy stole” najważniejszych osób, gdy przyjdzie do poznania prawdy. Jak będzie wyglądała? Cóż… Poczekajmy jeszcze troszeczkę. Mam wrażenie, że wkrótce się tego dowiemy, a póki co…
Do następnego!




