Szwajcaria porzuca „Office” Microsoftu
Szwajcaria porzuca „Office” Microsoftu. Czy to już jakaś plaga? Najpierw Francja postanowiła pozbyć się systemu operacyjnego Windows z państwowych komputerów. Teraz inni, idąc ich śladem, zamierzają również zrezygnować z pakietu Office 365. Europa się budzi?

Open Source górą!
Jak podaje rts.ch, Kancelaria Federalna Szwajcarii, zainwestowała 9 milionów CHF w otwartoźródłowe oprogramowanie dla 3 000 swoich pracowników. Oczywiście wszystko było wcześniej przetestowane na 172 wytypowanych osobach z urzędu, więc krok ten był dobrze przemyślany.
Kancelaria zamiast Microsoft Office 365, zaczęła używać aplikacji openDesk. Oczywiście przysporzyło to odrobinę problemów na początku procesu, ale ogólne wrażenie z wykorzystania nowego oprogramowania jest pozytywne.
Dlaczego tak się stało? Cóż… Jak to ładnie określił Matthias Stürmer, profesor Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Bernie (BFH):
„Dominacja Microsoftu w instytucjach publicznych, przyniosła ze sobą trzy zasadnicze problemy. Pierwszym jest ryzyko dostępu do danych przez inne państwo. Amerykańskie przepisy dotyczące chmury mogą ujawnić dane rządu szwajcarskiego dla innych nieuprawnionych osób i instytucji. Drugim jest ryzyko spowodowane ciągłością usług, ponieważ zależność od jednego zagranicznego dostawcy powoduje pewne ryzyko operacyjne. Trzecim ryzykiem są rosnące koszty. Opłaty licencyjne wzrastają bez możliwości wpływu państwa szwajcarskiego na jego wielkość”.
Żeby dodać jeszcze odrobinę „smaczku” do całej tej akcji, nadmienię że armia szwajcarska całkowicie przestała używać MS Office 365 od sierpnia 2026r. Co się zaś tyczy sąsiadów, czyli Niemiec, to zaczęli się oni powoli zastanawiać nad podobnym krokiem.
Quo Vadis Europo?




