AI zastąpi ludzi w pracy 3

AI zastąpi ludzi w pracy

AI zastąpi ludzi w pracy - Bill Gates. Czy człowiek jest w stanie zaakceptować sztuczną inteligencję w nowej roli?

AI zastąpi ludzi w pracy

Pod koniec marca tego roku przeczytałem ciekawy artykuł na stronie breitbart.com o tym, że AI zastąpi ludzi w pracy. Dokładniej pisząc – w wielu zawodach. Żeby było śmieszniej (lub straszniej – zależy co kto lubi), przewiduje to sam Bill Gates. Oczywiście opisywaliśmy już to zjawisko w wielu innych miejscach na naszym portalu, jak choćby tu lub tu. Czy twórca Microsoftu ma rację?

AI zastąpi ludzi w pracy 2
Photo by Google DeepMind: https://www.pexels.com/photo/an-artist-s-illustration-of-artificial-intelligence-ai-this-image-depicts-how-ai-could-adapt-to-an-infinite-amount-of-uses-it-was-created-by-nidia-dias-as-part-of-the-visualising-ai-pr-17485658/

Wywiad

Bill Gates, miliarder o lewicowych poglądach, w wywiadzie udzielonym w NBC’s The Tonight Show przewiduje, że w ciągu najbliższych 10 lat sztuczna inteligencja rozwinie się do tego stopnia, że ​​ludzcy specjaliści, tacy jak lekarze i nauczyciele, nie będą już potrzebni do wykonywania większości zadań.

Jak sam przyznał, wydarzy się to już wciągu najbliższej dekady. Ciekawe, że w poście na swoim blogu z 2023 r. pisał o tym, że dzisiejsze najlepsze programy AI są pełne błędów i podatne na umożliwianie rozprzestrzeniania się fałszu w Internecie. Niemniej jednak zauważył w niej duży potencjał. Co zatem zmieniło jego zdanie, że zainwestował mimo wszystko całkiem pokaźny kapitał?

Możliwości

Nie będę się ponownie rozpisywał nad możliwym wykorzystaniem AI dla „dobra ludzkości”. Część tych możliwości przedstawiłem w tym artykule. Oczywiście chodzi mi o szkolnictwo, medycynę i GPW. Reszta znajduje się w innych, równie ciekawych na portalu. Powiedzmy, że mamy podobne poglądy odnośnie sztucznej inteligencji. Czy zatem ten tekst można zakończyć już na tym zdaniu? Cóż… Raczej nie. Jest jednak między nami jedna subtelna różnica. Mianowicie…

Powiedzmy, że im bardziej się zagłębiam w meandry AI, tym bardziej jestem co do niej sceptyczny. Z jednej strony to dobrze, że AI szybciej analizuje wyniki od człowieka i szuka rozwiązań w pewnym, nazwijmy to, zbiorze danych. Wyprzeda to pospolitych lekarzy, dając diagnozę na czas i nie powala manipulować wypowiedziami nauczycieli w szkole… Ale czy aby na pewno?

Wiecie, gdy słyszę od ludzi na szczycie (z nie do końca jasnymi poglądami) o tym, że będzie to dla nas dobre, to jakoś w dziwny sposób zapala się „czerwona lampka”. Czy rzeczywiście nie będą to zmanipulowane dane? Skąd mamy pewność, że „zbiór danych” na których uczyło się AI był właściwy?

AI tłumacz 1
Photo by Google DeepMind: https://www.pexels.com/photo/an-artist-s-illustration-of-artificial-intelligence-ai-this-image-depicts-how-ai-can-help-humans-to-understand-the-complexity-of-biology-it-was-created-by-artist-khyati-trehan-as-part-17484975/

GenAI, scrapery i internet

Nie wiem czy wiecie, ale w Internecie trwa nieformalna wojna między AI a właścicielami portali i blogów. Scrapery sztucznej inteligencji, bez pozwolenia i omijając dopuszczenia opisane w pliku „robots.txt” strony, nieustannie skanują i kradną dane. Dzieje się tak zarówno w renomowanych wydawnictwach naukowych, akademickich, portalach zawierających zdjęcia i filmy, jak i pospolitych stronach. Szacuje się, że 80% wszystkich stron w sieci podlega już takiej praktyce. Z pewnością jest to mocno nieetyczne.

Prócz tego trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną, specyficzną cechę AI. Mianowicie niejako „wycina” ona część treści jednego autora i miksuje je z tekstem wycinków innych osób. Całość wyświetla nam jako swoje dzieło, co oczywiście jest nieprawdą. Mało tego, nie znając autorów, nie znamy również ich intencji i pełnego obrazu wypowiedzi. Czy można więc uznać, że AI jest w stanie znacząco się pomylić? Hmmm…

Quo vadis?

Z pewnością w całym tym zamieszaniu, lepiej by było, by na samym końcu wygranym był zwykły człowiek. Niestety, zdaje się że głównym beneficjentem będą jak zwykle wielkie korporacje. Kradzież intelektualna, inwigilacja oraz mylne wyniki są już jednak powoli zauważane. Według danych zebranych w amerykańskich firmach w 2024 roku, 11% z nich nie pozwala na używanie w pracy AI. Jest to spowodowane z jednej strony brakiem zaufania do poufności, z drugiej obawą o prawa autorskie szargane przez nią na każdym kroku.

Do walki ze sztuczną inteligencją wytaczane są coraz bardziej wyrafinowane programy jak choćby Nightshade czy Nepenthes. Ludzie powoli zaczynają dzielić się na dwa obozy. Tych przychylnych AI i tych co chcą ją wypalić do gołej ziemi. Zresztą, nawet Cloudflare zdaje się używać pochodnej aplikacji od wyżej wymienionych. Nie wspominając o właścicielach licznych serwerowni, których praca i prędkość jest mocno obciążona przez wszelkiej maści boty.

Jak zatem będzie wyglądała przyszłość AI? Którą drogą pójdą ludzie? Cóż… Chyba jeszcze za wcześnie o tym mówić. Bez jednoznacznych regulacji i poskromienia właścicieli LLM1 -ów, nie będzie pokoju pomiędzy obiema zwaśnionymi stronami. Czy ludzie zaufają nowym nauczycielom i lekarzom bez dyplomów? Tego jeszcze nie wiem, ale będę się bacznie przyglądał, a póki co…

Do następnego!


  1. LLM – Large language Model – model sztucznej inteligencji umożliwiający generowanie tekstu oraz realizację zadań związanych z przetwarzaniem języka naturalnego. ↩︎

Avatar photo
Ziew_acz
Artykuły: 79

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *