Policyjne drony – BRINC
Policyjne drony – BRINC. Futurystyczne pościgi za bandytami z filmów Sci-Fi właśnie stały się rzeczywistością. Czy to właściwy krok? Jakie skutki przyniesie masowe używanie dronów w przestrzeni publicznej?
Pomysł na bezpieczeństwo
Czy oglądaliście kiedyś filmy Sci-Fi albo graliście w gry, w których goniono przestępców za pomocą dronów? Jeżeli tak, to mam dla Was ciekawą wiadomość. Właśnie stało się to rzeczywistością. Jak?
Otóż firma BRINC pokazała, nie tylko drona ale cały system zarządzania nimi w przestrzeni publicznej. Skonstruowany w taki sposób, by maksymalnie wykorzystać dzisiejsze zdolności przy jak najmniejszym wkładzie w otoczenie – w sensie anteny, lądowiska itp.
Cytując Blake’a Resnicka (CEO BRINC): „Operacje dronów jako ratowników były ograniczone przez możliwości kamer, łączność i ładowanie kontaktowe. Guardian zmienia ten paradygmat, wspierając prawdziwe operacje 24/7 i umożliwiając zaawansowane operacje, takie jak pościgi za pojazdem. To dron, który chciałem zbudować od dekady i jestem dumny z całego zespołu BRINC, że udało im się to zrealizować”. Co zatem potrafi owy Guardian?
Guardian
Nowy dron do współpracy z policją nosi nazwę „Guardian” (Strażnik). Startuje ze specjalnie skonstruowanej dla niego stacji. W niej to znajdują się zapasowe baterie oraz dodatkowy sprzęt ratunkowy, który może uzupełniać po wykonanym locie automatycznie.
Sam dron posiada następujące zdolności:
- łączność satelitarną za pomocą systemu Starlink;
- zamontowaną kamerę 4K z 640-krotnym zoomem – zintegrowaną z dalmierzem laserowym, kamerą termiczną HD (również z zoomem) oraz oświetleniem SkyBeam;
- odporność na warunki pogodowe – IP55;
- zamontowaną syrenę alarmową z głośnikiem o mocy 130dBA;
- długość lotu w granicach 62 minut.
Do tego korzysta z własnego radaru i może pracować 24 godziny na dobę. Nieźle, prawda?
Po co to komu?
Odpowiedź jest prosta. W dobie dużych i zatłoczonych miast, szybka interwencja może być na wagę złota. Pomyślcie sami, ile może zająć sam dojazd samochodu w wybrane miejsce w centrum dużej metropolii? Wieki?
Zanim przybędzie „kawaleria”, pojawia się doraźne rozwiązanie. Coś, co czasem może uratować życie. Ustabilizować krwawienie dostarczając opaskę bądź bandaż, pomóc przy zawale przynosząc defibrylator czy płosząc bandytów podczas napadu.
Czy spełni to pokładane w tej technologii nadzieje? Nie wiem. Z pewnością nie zaszkodzi, a może nawet w czymś pomoże. Jak zwykle będziemy się temu bacznie przyglądać, a póki co…
Do następnego!




