Bezzałogowy okręt wojenny DARPA
Bezzałogowy okręt wojenny DARPA, czyli jak „zdronizować” Marynarkę Wojenną. Niemożliwe? A jednak! DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency), czyli „Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych” pokazała właśnie swój najnowszy projekt. Dotyczy on okrętu wojennego, jednak nie takiego jakiego byście się spodziewali.
Koncepcja i wykonanie
W 2022 roku, narodził się koncept zbudowania nawodnego okrętu wojennego, który nie będzie potrzebował własnej załogi do wykonywania zadań. Tak powstał NOMARS (No Manning Required, Ship). Pieczę nad nim przejęła DARPA.
Na wykonawcę projektu wyznaczono firmę SERCO, która miała zbudować, przetestować i zademonstrować możliwości okrętu pierwszej generacji. Z jednej strony, wykonanie okrętu nie jest zbyt wygórowanym wyzwaniem, ale brak załogi do jego obsługi może już nastręczyć pewnych problemów.
Konstruktorzy stanęli przed nie lada dylematem. Ponieważ na pokładzie nie ma załogi do konserwacji, NOMARS wymagał nowych podejść do wytwarzania energii, napędu, układu maszyn i schematów sterowania. Jak zapewne wiemy, wszystko to jest niezbędne, by zapewnić ciągłą funkcjonalność podczas długiej misji. Dodam również, że w każdych warunkach pogodowych, temperaturach i stanach morskich.

Source: Serco North America
Jego wielkość miała mieścić się w przedziale 170 – 210 ton metrycznych, czyli od 374,786 do 595,248 funtów. Jak się później okazało, konstruktorzy stworzyli prototyp o wadze 210t, który był w stanie osiągnąć prędkość 15 węzłów (17 mil/28 km/h).
Dzięki ich pracy narodził się okręt, który mógł się pochwalić:
- optymalną wielkością;
- niższym kosztem niż okręty załogowe;
- niezawodnością na morzu;
- większą sprawnością hydrodynamiczną;
- odpornością na stan morza, a także na działania przeciwnika – dzięki możliwością ukrycia się i zabezpieczeniu przed wrogą ingerencją oraz potencjalnym przejęciem jednostki.
Co dalej?
W grudniu 2024 roku okręt zakończył udany pierwszy test automatycznego tankowania na morzu. W roku 2025, przeszedł liczne testy związane z autonomicznością jednostki. 2026r. zapowiada się również pracowicie. Przewidziane są inne badania, zapewne związane z wykorzystaniem pokładowego uzbrojenia, którego dotychczas nie posiadał.
Co ciekawe, koncepcja okrętu przewiduje modułowe uzbrojenie, również te mieszczące się w kontenerze. Jakie „zabawki” można w nim ukryć, pokazały nam Chiny, podczas niedawnej demonstracji sił, dotyczącej przejęcia Tajwanu.
Jaka będzie przyszłość tej automatycznej i autonomicznej jednostki? Pewne koncepcje użycia, zdradzają nam umieszczone w sieci filmy reklamowe. Od wsparcia w konwojowaniu innych jednostek, po ataki na wyznaczone cele i dodatkowe zabezpieczenie szlaków handlowych. Czy będzie to przełom w marynarce? Z pewnością dowiemy się o tym w niedalekiej przyszłości, a póki co…
Do następnego!




