System Windows się kończy? 2

System Windows się kończy?

System Windows się kończy? Jak będzie w przyszłości wyglądał i działał Windows, wychodząc poza ramy fizycznego sprzętu użytkownika w domu?

System Windows się kończy?

System Windows się kończy? Może przechodząc na nowy model, będzie jednak prekursorem innych systemów? Jak będzie w przyszłości wyglądał i działał Windows, wychodząc poza ramy fizycznego sprzętu użytkownika w domu? Cóż…

Windows i „chmura”

Jakiś czas temu trafiłem na ciekawy artykuł na computerworld.com, dotyczący właśnie przyszłości systemu Windows. Autor opisuje w nim ewolucję jaką on przeszedł oraz kierunek w jakim podąża.

W dużym skrócie, napiszę że wraz z narodzinami AI (sztucznej inteligencji) oraz wszechobecnej pracy w zarządzanej „chmurze”, system w pełni zaczyna się z nimi integrować. Czy to dobrze?

Zależy dla kogo. Z jednej strony bowiem aplikacje działające w chmurze, nigdy nie będą nasze. A tych w Windowsie jest naprawdę dużo. Weźmy choćby Office 365, czyli pakiet biurowy. Możemy z niego korzystać do woli, pod warunkiem, że mamy stałe połączenie internetowe. Co się stanie jak go zabraknie?

Z drugie strony aplikacje działające w Azure (chmura Microsoftu) są dostępne w mgnieniu oka dla wszystkich użytkowników. Do tego praca zbiorowa na plikach. Coś pięknego. Tylko znowu, co będzie jak zostanie wyłączona przez błąd operatora, cyberatak lub wystąpi brak możliwości połączenia się z nim? Czy firma korzystająca z tych dobroci zrobi sobie chwilową przerwę?

Niemożliwe mówicie? W takim razie co się stało całkiem niedawno z AWS (Amazon Web Services) albo z Cloudflare?

Wszechobecne AI

Jakby tego było mało, Microsoft usilnie wciska nam konieczność korzystania z jego AI. Ok, dla jednych to może być całkiem niezłe wsparcie w codziennej pracy. Copilot i Agentic AI z pewnością przyspieszą pewne czynności, tylko czy aby nie zapominamy przy tym o danych wrażliwych?

Czy wrzucając dane, które są ważne dla firmy i pracujących w niej osób do środowiska sztucznej inteligencji, jesteśmy pewni jej poufności? Wiem, wiem. Teraz powiecie: „Przecież one są szyfrowane”. Owszem, tylko tu znowu powstają pytania. Przez kogo i na jak długo.

Przez kogo – czy aby nie przez program należący do tej samej firmy co „chmura”? Na jak długo – w domyśle, ile czasu zajmie jego złamanie przez cyberprzestępców?

Koszty operacji

Kolejnym ciekawym tematem jest cena, jaką musimy zapłacić za możliwość korzystania z tych dobrodziejstw techniki. Kiedyś kupowało się program na wyłączność, płacąc jednorazowo pewną kwotę. Teraz dochodzimy do etapu, że nie mając produktu na własność, musimy płacić stały abonament. Dzięki temu koszt naszej pracy, zwiększa się z roku na rok. Owszem, możemy się połączyć z dowolnego miejsca na ziemi i kontynuować pracę. Pytanie tylko, jak wielu to robi?

Jeszcze inną rzeczą są wymagania sprzętowe. W momencie przejścia z Windows 10 na 11, zmuszeni byliśmy wymienić sprzęt komputerowy ze względu na konieczność posiadania procesora z odpowiednimi zabezpieczeniami (TPU). Zgadnijcie, co się stanie przy zakupie Windows 12?

Wstępne dane wskazują na konieczność zakupu sprzętu posiadającego procesor NPU. Do tego większość operacji systemu będzie wymagała połączenia z chmurą. Tak, tak… Idzie nowe i nieznane.

Alternatywy

Na całe szczęście nie jesteśmy pozostawieni na pastwę losu. Są różnego rodzaje alternatywy, z których możemy śmiało skorzystać. Weźmy chociaż system Mac OS, Chrome OS czy inną dystrybucję Linuxa.

Mamy ją na stałe umieszczoną w naszym sprzęcie, który niekoniecznie potrzebuje najnowszego procesora. Z „chmury” czy też AI również możemy korzystać, ale na naszych warunkach. Będziemy przynajmniej osobiście odpowiadać za to, co znajdzie się w sieci.

Podsumowanie

Czy jest to koniec Windowsa? Oczywiście, że nie. Zmienia on tylko swoją formę. Czy będzie prekursorem nowego podejścia do systemów operacyjnych i wykorzystywania aplikacji? Kto wie, może i będzie. Czy są alternatywy, w „razie by co”? Są!

Dlatego spokojnie czekajmy, obserwujmy i bądźmy gotowi na zmianę lub dostosowanie, a póki co…

Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *