CES 2026 i Atlas 2 1

CES 2026 i Atlas 2

CES 2026 i Atlas 2, czyli jak elektryczne roboty powoli wkraczają w naszą rzeczywistość. Czy Boston Dynamics zdominuje rynek robotów?

CES 2026 i Atlas 2

CES 2026 i Atlas 2, czyli jak elektryczne roboty powoli wkraczają w naszą rzeczywistość. Czy firmie Boston Dynamics uda się „ugryźć” kawałek rynku związanego z robotami wykorzystywanymi do pracy na stanowiskach ludzi?

Atlas 2

Na tegorocznym CES 2026, udało nam się zauważyć nowość od Boston Dynamics. Ok, ok… Może nie nowość, ale bardziej dopracowany model elektrycznego robota Atlas (Atlas 2). Co potrafi takie „maleństwo”?

Jak piszą sami twórcy: „Atlas został zaprojektowany jako humanoidalny robot klasy korporacyjnej, zdolny do wykonywania szerokiego zakresu zadań przemysłowych, od obsługi materiałów po realizację zamówień”.

Potrafi uczyć się nowych zadań oraz dostosowuje się do dynamicznego środowiska. Podnosi ciężkie ładunki i pracuje autonomicznie z minimalnym nadzorem. Działa w stałym, niezawodnym tempie i nie musi się zatrzymywać nawet przy wyczerpaniu baterii. Robot autonomicznie przesuwa się do stacji ładowania, wymienia baterie i wraca do pracy.

Łączy się z innymi systemami przemysłowymi za pomocą oprogramowania „Orbit” firmy Boston Dynamics. Dzięki tej technologii, jest w stanie przekazać całej „flocie” innych robotów, to czego się właśnie nauczył.

Możliwości

Robotem można sterować na trzy różne sposoby: tryb autonomiczny, zdalnie lub za pomocą interfejsu sterowania tabletem. Atlas ma 56 stopni swobody i w pełni obrotowe stawy – zasięg sięgający 2,3 m oraz wytrzymałość do podnoszenia ciężarów nawet do 50 kg.

Dodatkowo jest wodoodporny i może pracować w różnych zakresach temperatur od -20° do 40°C. Jego funkcje bezpieczeństwa obejmują wykrywanie ludzi i ochronę bez ogrodzenia. Może być również integrowany z procesami pracy za pomocą skanerów kodów kreskowych lub RFID.

Rynek

Jak sami widzicie, rynek szybko reaguje na konieczność zastąpienia niektórych ludzi w ciężkiej pracy. Dodatkowym atutem jest też niewątpliwie to, że nie trzeba zmieniać całej infrastruktury by je wprowadzić.

Czy w związku z tym, jest czego się obawiać w niedalekiej przyszłości? Otóż firma Hyundai, partycypująca w projekcie, zamierza wkrótce wybudować fabrykę produkującą około 30000 tychże robotów rocznie. Tak, że…

Koniec

Oczywiście, to nie koniec pracy dla ludzi. To koniec pewnej epoki. Ludzkość zostanie zmuszona do zmiany mentalności, bowiem roboty pozostaną tu z nami na dłużej. Niestety nie da się od tego uciec.

Jest w tym jednak również jakiś „plus”. Ktoś te roboty przecież będzie musiał serwisować. Sama automatyka, bez odpowiedniego nadzoru, choćby nie wiem jak nowoczesna, nie jest w stanie w dłuższej perspektywie się utrzymać. W tej właśnie roli będą występowali ludzie odpowiedzialni za produkcję w różnej maści zakładach.

Co zatem przyniesie przyszłość? Ciężko dokładnie powiedzieć. Będziemy się bacznie przyglądać, by projekt nie poszedł w „złą stronę’, a póki co…

Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *