Ćwiczenia i depresja
Ćwiczenia i depresja, czyli jak pomóc własnej psychice bez konieczności częstych odwiedzin u psychologa. Czy to w ogóle ma sens? Jaka jest faktyczna rola ćwiczeń sportowych w przełamywaniu depresji? Ciekawi? Zaczynamy!

Depresja
Depresja jest częstą przyczyną zachorowalności i śmiertelności na całym świecie. Dotyka już ponad 280 milionów ludzi i przyczynia się w znacznym stopniu do pewnego rodzaju niepełnosprawności.
Objawia się głównie obniżeniem nastroju (smutkiem, przygnębieniem, niską samooceną, małą wiarą w swoje możliwości, poczuciem winy, pesymizmem, a nawet myślami samobójczymi). Charakteryzuje się również niezdolnością do przeżywania przyjemności, spowolnieniem psychoruchowym i zaburzeniem rytmu dobowego. Choroba ta często jest leczona za pomocą leków przeciwdepresyjnych lub terapii psychologicznej, a także obu tych metod jednocześnie.
Okazuje się jednak, że niektóre osoby mogą preferować alternatywne podejścia, takie jak ćwiczenia fizyczne. Oczywiście, nie można zastąpić całkowicie wizyt u lekarza, niemniej jednak można dzięki nim ograniczyć ich ilość. Czy faktycznie mogą one pomóc w zrównoważeniu psychiki osoby chorej na depresję?
Badania
Obszerny przegląd badań sugeruje, że ćwiczenia fizyczne mogą łagodzić depresję równie skutecznie jak terapia psychologiczna. W porównaniu z lekami przeciwdepresyjnymi ćwiczenia fizyczne wykazały podobne korzyści.
Naukowcy odkryli, że najskuteczniejsze są lekkie lub umiarkowane ćwiczenia wykonywane podczas wielu sesji, które powodują niewiele skutków ubocznych. Chociaż nie są one panaceum, ćwiczenia fizyczne mogą być dla wielu osób skutecznym i dostępnym narzędziem. Tym bardziej, że nie wszędzie możemy otrzymać pomoc na czas, choćby dlatego, że służba zdrowia sama jest „na skraju wytrzymałości”.
Analiza ta została przeprowadzona przez naukowców z Uniwersytetu Lancashire i opierała się na danych pochodzących z 73 badań kontrolowanych, w których wzięło udział prawie 5000 dorosłych osób z rozpoznaniem depresji.
W badaniach tych porównano wpływ ćwiczeń fizycznych z brakiem leczenia lub warunkami kontrolnymi, a także z terapiami psychologicznymi i lekami przeciwdepresyjnymi. Ogólnie rzecz biorąc, wyniki badań wykazały, że ćwiczenia fizyczne prowadziły do umiarkowanego zmniejszenia objawów depresji w porównaniu z brakiem leczenia.
W porównaniu z terapią psychologiczną ćwiczenia fizyczne przyniosły podobną poprawę, na podstawie umiarkowanie pewnych dowodów pochodzących z dziesięciu badań. Porównania z z zażywaniem leków przeciwdepresyjnych, wykazały porównywalne efekty, ale dowody potwierdzające były ograniczone i uznano je za mało pewne. Nie śledzono dalszych zachowań uczestników po zakończeniu leczenia, co sprawia, że długoterminowy wpływ pozostał niejasny.

Konkluzja
Jak przyznali sami autorzy raportu, który okazał się na portalu „cochranelibrary.com„: „Ćwiczenia fizyczne mogą być nieco skuteczniejsze niż wizyta kontrolna u specjalisty, przynajmniej w zmniejszaniu objawów depresji.
Wydaje się również, że ćwiczenia fizyczne nie są ani bardziej, ani mniej skuteczne niż leczenie psychologiczne lub farmakologiczne, chociaż wniosek ten opiera się na kilku niewielkich badaniach. Dodatkowo zaznaczyć trzeba, że nie przeprowadzano długoterminowej obserwacji obiektów biorących udział w badaniu.
Jakie zatem wnioski musimy wysnuć sami? Ano takie, że warto ćwiczyć by zmniejszyć stres i polepszyć postrzeganie samego siebie. Dodatkowo zająć umysł czymś, co nie dość że przynosi zdrowie, to jeszcze poprawia nastrój na cały dzień. Można np. zacząć biegać (kilka „satyrycznych” porad na naszym kanale YouTube).
Należy również pamiętać o wizytach u specjalisty. Nie da się ich bowiem wyeliminować w całości. W końcu musimy być pewni, że „ćwiczenia fizyczne” przynoszą zakładany efekt. Czy zatem ćwiczenia pomagają w depresji? Tak. Czy można nimi zastąpić wizyty u psychologa? Owszem, ale tylko częściowo.
Zatem ćwiczmy swoje ciało, by zdrowie nam dopisywało! Czego życzę Wam i sobie samemu, a póki co…
Do następnego!




