Chatbot – Twój ex-partner
Chatbot – Twój ex-partner. Czyli jak zamienić bota AI na swoją byłą (byłego) partnera życiowego. Myślicie, że się nie da? Dane z Chin mówią zupełnie coś innego. South China morning Post opisuje ten dość dziwny sposób na poradzenie sobie z „zerwaniem” (rozdzieleniem).
Algorytm na samotność
W chinach młode osoby, które zmagają się z rozstaniem ze swoim partnerem (partnerką), tworzą ich cyfrowe repliki przy pomocy AI. Jak się okazuje, jest to stale rosnący trend. Chatbot AI potrafi całkiem nieźle naśladować np. ton byłego partnera, jego charakterystyczne hasła, a nawet subtelne niuanse językowe.
Tworzy to w pewien sposób imitację utraconych relacji i powoduje złudną alternatywę utrzymania związku. Z jednej strony niektórzy traktują to jako nowatorskie podejście do leczenia emocjonalnego. Z drugiej, pokazuje problemy z utrzymaniem prywatności, niedojrzałości uczuciowej i zależności od technologii.

Technikalia
Do tworzenia „drugiej połówki” użytkownicy wykorzystują aplikację Colleague.skill. Jest to otwartoźródłowe narzędzie AI, pierwotnie zaprojektowane z myślą o wykorzystaniu w miejscu pracy. Pozwalało ono na zachowanie czyjejś wiedzy i stylu komunikacji, aby inni pracownicy mogli współpracować z czymś w rodzaju profesjonalnego dublera. Co ciekawe, można na niej znaleźć również cyfrowe repliki celebrytów takich jak Elon Musk czy Steve Jobs.
Ale, ale… Aby stworzyć cyfrowego byłego, użytkownicy przesyłają logi czatu, posty w mediach społecznościowych i zdjęcia na platformę AI. Ta z kolei wykorzystuje pakiet o nazwie Ex-partner.skill do generowania podstawowej wersji wirtualnego byłego partnera.
Użytkownicy mogą dodatkowo udoskonalać replikę, dzieląc się osobistymi wspomnieniami – takimi jak podróże, nawyki żywieniowe, rocznice i dawne kłótnie – stopniowo wzmacniając jej osobowość. Niektórzy użytkownicy integrują go nawet z aplikacjami do komunikacji typu WeChat. Dzięki temu mogą otrzymywać nietypowe wiadomości od AI, imitujące prawdziwego człowieka.
Rozwój Ex-partner.skill, spowodował dużą popularność wśród młodych ludzi w Chinach. Ze względu na złożoność techniczną niektórzy internauci płacili nawet od 25 do 45 juanów (3,7 do 6,6 USD) za usługi instalacyjne.

Dobrze, czy źle?
Ciężko się wypowiedzieć na ten temat w jednoznaczny sposób. Z jednej strony, zwolennicy twierdzą, że byli cyfrowi partnerzy, zapewniają emocjonalne wsparcie i pomagają leczyć dawne żale. Z drugiej, powodują że przestają szukać nowego towarzysza życia.
Zamykają się „w bańce” nie ucząc się przy tym jak przeżywać rozstanie i czym kierować się na przyszłość. Jak to mówią, czas ucieka. Trwając w tym stanie nie nawiązują nowych kontaktów, a tym samym zmniejszają sobie szansę na przyszłą rodzinę.
Czy zatem tak ma wyglądać przyszłość? Dając ludziom iluzję związku, nie przyczyniamy się do zwiększania dzietności. Ta z kolei maleje z każdym rokiem na całym świecie. Po wciąż obserwowanym fonoholizmie, mamy kolejną już „atrakcję” związaną z rozwojem nowych technologii. Czy będzie to już stały trend? Ciężko powiedzieć. Warto się temu przyglądać, a póki co…
Do następnego!




